Kredyty Chwilówki

by Mefedronowy Baron

/
1.
2.
06:45
3.
03:30

about

credits

released August 26, 2015

Mix & mastering: Mefedronowy Baron/Karel Goldbaum
Catalog number: CWSHD048

tags

license

all rights reserved

about

Cowshed Records Warszawa, Poland

Cowshed Records is a Polish, Warsaw-based independent dark electronic netlabel formed by Karel Goldbaum in 2011.

contact / help

Contact Cowshed Records

Streaming and
Download help

Shipping and returns

Redeem code

Track Name: Niepodległość
Najpierw nawinę o czymś prostym, o temacie który zna z was każdy,
Potem zbiorę na swoim koncercie kolekcję waszych twarzy.
Wpatrzeni we mnie, klona klonów, kolejnego konsumenta gówna.
Tu jest Polska i Europa - kontynent gdzie w dół równasz.

Wszyscy tacy samy - jeść, spać i poruchać,
tego właśnie uczy cię w telewizji Wojewudzki Kóba. 。゚+.ღ(ゝ◡ ⚈᷀᷁ღ)
Jesteś zerem? Chcesz kariery? Sprzedaj ziom swoją ojczyznę,
później wyjedź do Brukseli, dostaniesz ksywe ,,prezydent''.

Pewnie pomyślałeś właśnie koleś ,,Ja nie jestem taki sam.'' - bzdura!
Co zrobiłeś kiedykolwiek by dokonać jakichkolwiek zmian?
,,Ale przecież jak co roku wywiesiłem w oknie kawał szmaty,
jestem niepodległy w chuj, jak w mojej doniczce kwiaty!''.

Jestem za tym żeby każdy mężczyzna był bogaty,
a każda kobieta dostawała codziennie kwiaty.
Jeszcze za tym, by każdy miś był zawsze uszaty,
a każdy zagubiony konstruował odkupienia mapy.

Empatii azyl, zamykają go myślenia ściany,
uważaj na swój umysł, by nie został zaprzedany.
Plan mało udany, kiedy słyszysz ,,jebać tego typa'' i zanim
zdążysz go ocenić, już podświadomie nim gardzisz.

4x
To nie jest tak, że zmian dokonasz krytyką z fotela.
Tak jak nie zejdziesz nigdy poniżej Kelvina zera.
Prawda umiera, dlatego w Polsce gdy mówisz oczywiste fakty teraz
zaraz ktoś cię chce zajebać.
Track Name: No i spoko
Ten utwór dedykuję wszystkim idiotom, którzy niszczą Matkę Naturę przez swoją chciwość i obłudę. Brakuje wam luzu i spoko, kurwy, więc słuchajcie.

Luz to bardzo ważny element organizmu człowieka, odpowiedzialny jest za wytwarzanie hormonu ,,spoko'', który stymuluje z kolei poprawną pracę waszej bani.
Poprawna praca bani zapobiega zbyt skrajnemu odpierdalaniu, takiemu jak podcinanie gałęzi, na której siedzisz, stary, pół obumarły chuju, choćbyś nie wiem ile kurew sobie na bolca nie posadził.
Czeka was plaga jakiej jeszcze nie widzieliście, żadne klątwy, czary ani demony was przed tym nie uchronią, a powiększanie ich liczby powiększa tylko waszą karę. #2016

Mam w głowie, koleś, taką wizję końca świata:
Jestem na orbicie Ziemi, wielki wybuch ją rozsadza.
Otwieram oczy, to znów tylko sen był.
Czym jest rzeczywistość, gdy co noc się pojawiam w nim?

Szare masy siłą woli wyższą kierowane niczym erytrocyty we krwi - przyjmij, przetwórz, podaj dalej i
zagub swą świadomość, oddaj cześć swemu królowi.
Zapomniałeś już jak to się robi? Co się robi?

Daj mi ajfona, burgera, wóde i szluga;
idę dzisiaj na dansing, jestem ostra suka - będę ruchać!
Piąteczek wieczór, czarna stylówa, dobra dupa, dawaj tutaj.
Postawię ci drina mojito, pardon, modżajto - mea culpa.

Muzyka - klubowa, koszulka - tiulowa, bankietu - królowa.
Najebana ale dama, na facebooku zawsze pooznaczana.
Wiśniowa na ustach szminka i wytarte w chuj kolana.

Wszyscy zapętleni w trójwymiarowej przestrzeni z iluzją,
że krocząc po wstędze Möbiusa mogą swoje życie zmienić.
Moje słowa wychodzą spod ziemi, nie słuchają lecz ich krety
tylko niebiescy ludzie uwolnieni.
Chcesz większej przejrzystości mojej wypowiedzi?
Weź film ,,Seksmisja'' tylko zrozum, że to nie ludzie wewnątrz Ziemi
są dziś uwięzieni.

Duchy zaklęte w materii, opętane jednym prawem fizyki, którego nie zmienisz.
Znajdź energetyczny spadek, wyemituj, później spocznij niczym idealny kryształ bez żadnej w środku energii.
Gdzie jesteście w wyższej przestrzeni, całe życie licząc tylko cząsteczki materii?
Nie możesz przeżyć jako samo-klonujący się pył, bo po zamilknięciu twego serca pozostanie tylko kredyt.
Ale to już nie mój problem brat,
dzwoni do mnie ziomek, wiesz, jarany będzie blant.


Ref.
No i spoko, spoko,
wbijam się w ten klub głęboko,
baka w moim joint'cie pachnie mocno,
cipki moich panien się już pocą.


O tak, kocham to - spocony jechać metrem.
Lubisz orientalne zapachy? Stanę bliżej ciebie.
Czuję się jak w niebie, cebulą ode mnie jebie.
Jak to dobrze, że dziś na świeże powietrze wreszcie wyszedłem.

Tu po centrum się przebiegnę,
tam pod tęczą sobie westchnę,
sam już nie wiem czy się cieszę,
czy się wkurwiam, że już jej nie będzie.

U babci na obiedzie, popijamy wódką śledzie.
Najebany i wulgarny knur - taki smakuję najlepiej.

Dajcie mi papu, a najlepiej kasę z banku,
moim marzeniem jest jeździć dupą na złotym lewarku.
Nie mam za grosz smaku, to jest mój największy atut,
że jak glutaminian sodu nie dodaję aromatu.

Mefedronowy Baron - rozkmin Lamborghini salon.
Ja to bilet do opery, ty to talon na kurwę i balon.
Ja to bilet do opery, ty to talon na kurwę i balon.
Ja to bilet do opery, ty to talon na kurwę i balon.

O nie, to oni! Słyszę jak tu idą,
prokurator dziura w dupie. Czy oni mnie już słyszą?
Powiem ci skądinąd z zupełnie tęgą miną,
że pierdolę wszystkie sądy i typów co do nich idą.

Pomagam roślinom, mogę prawdę też nawinąć,
przez to zawsze boli dupa wszystkich hipokrytów.
Lecz na ogół toczę bekę, koleś, przecież znasz mnie,
nie ponoszę za swoje słowa odpowiedzialności karnej.


Ref.
No i spoko,
wbijam się w ten klub głęboko,
baka w moim joint'cie pachnie mocno,
cipki moich panien się już pocą.
Track Name: Taka opcja
Koleś wiesz,
znam się na klamkach,
strzelałem raz własnoręcznie do geparda,
w kopalni, beki. To wszystko jest nieprawda niestety.
Śmiechu bezwstyd, he, precz z tym.

Koleś wiesz,
morda nie szklanka,
nie wypijesz z niej drinka, ale spalisz blanta gdy
jesteś na wakacjach?
W Polsce nie pal, bo to tutaj krzywa akcja jest.

Demokracja - polityczna fatamorgana,
jak w tanim kiblu deska, chociaż nowa to i tak osrana.
Ale czekaj stary, co ja tu w ogóle gadam?
Widać, że jakaś marchewka była dziś już grana.

Przejebana, koleś, przejebana.
Taka opcja że nawet twoja stara toczy beke z rana.


Ref.:
2x
Przejebana, koleś, przejebana.
Taka opcja że nawet twoja stara toczy beke z rana.
Przejebana, koleś, opcja przejebana.
Taka opcja że nawet twoja stara toczy beke z rana.


,,Nie lubię wódy! Nie chce mi sie ruchać moich dziwek!
Za bardzo wyluzowanym jestem typem!
Nie podnoszę banknotów z ziemi,
sikam na nie! Z konewki, benzyną.

Nie podpalam ich potem, idę za ojczyznę zginąć.
Nie dam ci szluga, nawet pojary.
Nie będą moich fajek jarały pedały!''

Koleś wiesz,
znam się na blantach.
Można powiedzieć, że to moja pasja.
THCV i CBC sprawdź to,
leczą twoje ciało kiedy łapiesz gastro.

Znam to, mnie nie oszukasz,
prześwietlam prawdę nawet kiedy palisz głupa.
Co? Co, co palisz? Palisz? Zajarałbyś, co, chłopak?

Koleś wiesz,
nie jestem na okładkach,
tam zaraz obok reklam o podpaskach.
He. Bawi mnie ta mafia.
Zaszerujesz moją fotę, a ja później ci pomlaskam...

Cukierkiem, za uchem.
Jak chcesz, to możesz wziąć też moją dupę.
He, super. To teraz powtórz to debilko jak komputer.

Trochę żal mi ciebie - szminka i sraczka,
jak tu wyrwać dziś na mieście chłopaczka?
Przydałaby się ta wspomniana podpaska.


Ref.:
3x
Przejebana, koleś, przejebana.
Taka opcja że nawet twoja stara toczy beke z rana.
Przejebana, koleś, opcja przejebana.
Taka opcja że nawet twoja stara toczy beke z rana.